Oświetlenie sypialni – mocne czy rozproszone?

Kwestia odpowiedniego oświetlenia w sypialni często bywa poważnym sporem pomiędzy projektantami. Jedni twierdzą, że najlepsze dla tego typu miejsc jest światło rozproszone, nie wpływające na produkcję melatoniny w naszym mózgu, dzięki czemu nie ryzykujemy zaburzeniami snu i ewentualną bezsennością. Są też jednak tacy, którzy nie wyobrażają sobie niedoświetlonej sypialni i automatycznie kojarzy im się ona z nieposprzątanymi kątami, które chce się ukryć. Jak rozwiązać tę kwestię by być zadowolonym, a jednocześnie nie zrobić krzywdy swojemu organizmowi? Przyjrzyjmy się bliżej kwestii oświetlenia naszej sypialni.

Trochę biologicznych faktów

Nie da się ukryć, że oświetlenie w godzinach nocnych może być zabójcze dla naszego organizmu. Używanie wieczorami mocnego oświetlenia może doprowadzić do zahamowania produkcji melatoniny – ważnego hormonu odpowiadającego za regulowanie dobowego rytmu, produkowanego w naszym mózgu przez szyszynkę. To ona, w połączeniu z nerwami wzrokowymi, odpowiada za nasz zdrowy sen. Zaburzenie cyklu dobowego za pomocą mocnego światła przez snem, długiego przesiadywania przed komputerem czy telewizorem, może skończyć się dla nas bezsennością. Z perspektywy biologicznej, lepiej więc zadbać o rozproszone oświetlenie naszej sypialni.

Regulacja oświetlenia zależnie od potrzeb

Tyle jeżeli chodzi o teorię, jednak co w sytuacji, gdy sypialnia służy nam także jako miejsce pracy, a to wymaga od nas porządnego oświetlenia? Wybierzmy rozwiązanie pośrednie – na rynku bez problemu znajdziemy dużo modeli przeróżnych lamp z opcją ściemniania. Za pomocą pilota lub smartfona będziemy mogli zadecydować o tym jakie oświetlenie ma nam towarzyszyć w danym momencie dnia.

Klimat rozproszonego światła

Jeżeli nie mamy dylematu i potrzeby mocnego oświetlenia, możemy bawić się przeróżnymi formami dającymi nam klimatyczne, delikatne światło. Ciekawą formą będą chociażby papierowe lampiony, czy to w wersji pojedynczej czy skupione w formę złożoną z kilku egzemplarzy. Pożegnajmy się z nudnymi lampkami nocnymi o standardowej formie i wybierzmy coś oryginalnego – lampkę na klipsie mocowaną do zagłówka łóżka, kinkiet o formie reflektora, zawieszony nad nim, albo całkowicie inne rozwiązanie – jak chociażby półka na książki, umieszczona nad meblem, podświetlana taśmą ledową od spodu.

Problematyczne górne światło

Pewnym standardem najczęściej montowanym w domach jest żyrandol montowany w centrum sufitu, z założenia mający dokładnie oświetlić pomieszczenie. W przypadku sypialni, spokojnie możemy całkowicie zrezygnować z głównego oświetlenia i postawić na kilka mniejszych punktów – nada jej to ciekawego klimatu, nieco tajemniczego, a przy okazji nadmiar światła nie zaburzy naszego rytmu.

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *